Załóż bloga Zaloguj się



search
calendar
« Wrzesień 2017 »
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
ostatnio...
Kategorie
Linki
archiwum
Tagi
Syndicate
Credits
LifeType IE7 XHTML CSS Firefox

Opowiadanko o "Tic-Tacach"

2011-01-29 @ 14:00 in Opowiadanka ...

Niedawniej jak może wczoraj, żyła sobie paczka "Tic-Taców". A było ich aż 100 szt. Oczywiście pochodziły z kraju "Biedronka", lecz jakaś wredna, zła wiedźma nakłoniła swą macochę do kupienia ich. Biedne Tic-tacki nie wiedziały co mają robić, krzyczały, próbowały uciec ale nie udało im się.

- Cóż za bezczelnośc - lamentował król Tic-Tac, gdy jego poddani odbijali się bezwładnie od ścianek wielkiego, plastikowego pałacu <pudełka> - jak można tak nami pomiatać?! No foch!!

Macocha i ta wreda wiedźma wraz z zamkiem króla Tic Taca powróciły do swego domu. Skromna chatka, jak się okazało, nie na kurzej, lecz żabiej nóżce, wydawała sie ciemna, wręcz straszna, jak z jakiegoś horroru o złych pluszowych misiach niszczących miasteczko ,  a ze środka wydobywały sie okropne, przeraźliwe dźwięki... -

- No nie! Że też musiała się nam trafić wiedźma słuchająca takich zgrzytów! Nie mogła by popu słuchać, albo disco z pola?! Czegokolwiek!  A tu jebb! Punk! Tylko nie to! Kurcze!  - Użalał się nad swym losem jeden z poddanych. 

Wiedźma z macochą (i Tic-Tacami) weszły do chaty, i rozkoszowały sie pięknymi <jak dla nich> melodiami "La Fraction". 

- Ty kuhna matka! - Zawyła po chwili wiedźma z francuskim akcentem - Ugothuj mi moje Thic-Tacki! 

Macocha posłusznie, udała sie do kuchni, gdzie przyprawiła nieszczęsne cuksy ketchupem i majonezem. 

- O mniam! "Git majonez!" - Rozkoszował się król Tic-Tac smakiem genialnej jasnej ciapy, którą został pokryty wraz ze swoimi poddanymi. Okazało sie bowiem ,że wszystkie Tic-Tacki kochają ten dziwny jajeczny specyfik. W mig uzależniły się od niego, i miały w dupie to czy zostaną ugotowane,usmarzone, czy zjedzone na surowo. Nawet spodobały im się wrzaski wydobywające się z mega drogiego, dużego radia ich dręczycielki <widzać była dziana>.

I tak oto wiedźma zżarła przeszczęśliwą paczkę Tic-Tackówm, które  naćpane majonezem same wskakiwały jej do paszczy. A morał z tego jaki? Ano taki ,że nie ważne jakich zgrzytów słucha wiedźma, bo prędzej czy później, po kubusiu, marysi czy nawet majonezie i tak Ci się one spodobają...


No i "Git Majonez". 

 

RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.