Załóż bloga Zaloguj się



search
calendar
« Lipiec 2012 »
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
ostatnio...
Kategorie
Linki
archiwum
Tagi
Syndicate
Credits
LifeType IE7 XHTML CSS Firefox

« | »

My Chemical Romance

2012-07-08 @ 13:56 in Inne...

Witam serdecznie. Nareszcie coś ciekawego na tym blogu… JA! W sensie Mirfi :]. A tak naprawdę to blog jest super… oprócz ostatniej notki, którą Nine chciała dobić wszystkich na koniec ciężkiego i pracowitego dnia. Brzydka Nincia! Wcale nikt Cie do tego nie namawiał.

W każdym razie teraz jest moje 5 minut buahahahahhaha.

Tak więc panie i panowie usiądźcie wygodnie i wyciągnijcie notatniki. Dzisiejszy wykład jest o [już widzę wasze zniecierpliwione i ciekawskie twarze, bo tytuł wam nie zdradził o kim będzie mowa] o MCR! Teraz coś trudniejszego. Rozwińmy skrót:


M-My
C-Chemical
R-Romance

Czyli:
MY CHEMICAL ROMANCE!

alt

A więc teraz chwila na opowieść z mojego życia. Kilka lat temu, nie pamiętam ile, pewien Malezyjczyk śpiewał pewną piosenkę… Tak zaczęła się moja przygoda  z zacnym wyżej wymienionym zespołem, bo piosenka ta nosiła tytuł Teenagers. W zasadzie to był tylko taki wstęp przed przygodą, bo przez długi czas byłam zainteresowana jedynie tą piosenką, ale dosyć już o mnie. Przedstawię chłopców:

Gerard Arthur Way [Gee, Gerrrrrrrrrrrrrrrrrrrrard]

alt

Gerard Way. Zajebiści mówią na niego Gee, bądź Gerrrrrrrrrrrrrrrrrrrard [przy czym koniecznie trzeba jarać się „r”]. Urodzony 9 kwietnia 1977 [dla tych mniej obeznanych z matematyką, ma… 35 lat] w Newark w New Jearsey [dla tych mneij obeznanych z geografią, wschód USA].  Założyciel, lider i wokalista MCR. Ma żonę i dziecko, a także braciszka!! Młodszego, o którym będzie potem mowa. Jego życie zmienił zamach na WTC w 2001 [dla tych co nie wiedzą o co chodzi, zapytajcie wujka G.]. Postanowił założyć zespół i tak w roku 2001 powstał My Chemical Romance! Muszę jeszcze dodać, że to właściciel drugich najseksowniejszych bioderek świata, o których również będzie mowa. Ukończył studia w Nowym Jorku, ma licencjat sztuk pięknych. 

 

Frank Anthony Iero [Free, Franio]

alt

Frank Iero. Urodzony 31 października 1981w Bellevile w New Jearsey. Gitarzysta i wokalista towarzyszący MCR. Ma firmę odzieżową i wytwórnie płytową. Dodatkowo ma jakiś inny zespół na boku, ale to jest ściśle tajne. Osobiście uważam, że jest najseksowniejszy [oprócz bioderek] i najprzystojniejszy, i jeszcze najciekawszy ze wszystkich członków MCR. Ma żonę i trójkę dzieci. Rzucił studia, ale żałuje tej decyzji.

 

Raymond Manuel Toro-Ortiz [Ray]

alt

Ray Toro. Urodził się 15 lipca 1977 [niedługo 35 urodziny] w Kearny w NJ. Główny gitarzysta i wokalista wspierający MCR. Grą zaraził go starszy brat. Ray zaczął grać w drugiej klasie liceum. Koledzy z zespołu nazywają go „metalowym łbem”. Mi osobiście przypomina lekko… małpę. Nie żebym chciała kogoś urazić, ale nic na to nie poradzę, że pierwsze moje skojarzenie to małpa -.-.

 

Michael James Way

alt

Mikey Way. Urodzony 10 września 1980 w Newark w NJ. Basista MCR. Oto młodszy braciszek Gerrrrrrrrrrarda! Nie tak seksowny jak braciszek, bioderka też nie te same… ale ma urok :]. To on wymyślił nazwę dla zespołu. Pracował wtedy w księgarni i natknął się na książkę  Irvine Welsha "Ecstasy: Three Tales of Chemical Romance”. Zrezygnował z nauki. Miał problemy psychiczne, ale po terapii wszystko było w porządku. Ma żonę, dla której na jakiś czas zrezygnował z muzykowania z zespołem, ale na szczęście powrócił!

 

***

 

Koniec tych suchych faktów. Teraz proszę otworzyć załącznik numer jeden!

 

Załącznik 1:

My Chemical Romance - I’m Not Okay (I Promise)



Po odsłuchaniu I oglądnięciu widzimy czemu część z chłopaków zrezygnowała z nauki. Od razu widać, że przejawiali zainteresowanie naukami ścisłymi. 

Proszę spojrzeć 00:40-01:17. Einsteiny! Skupmy się na obiekcie numer 1. Gee dostał ze sprawdzianu F. to wcale nie źle! To świadczy o jego geniuszu! Wszyscy geniusze byli przecież niedoceniani! I proszę teraz spojrzeć na Gerrrrrrrrrrrrarda.

Przejdźmy do obiektu numer 2. Free. Najpierw należy zwrócić uwagę na profesjonalny sprzęt. Rękawice! Nie widzimy tego, ale zapewne mają naklejkę „zgodne z zasadami BHP”. A może to właśnie jemu zawdzięczamy żółte Frugo?! Spójrzcie tylko na kolor i konsystencję substancji w tym szklanym trójkątnym czymś, co zapomniałam jak się nazywa. Frugo jak malowane!

Obiekt numer 3. Ray. Ten to dopiero jest wszechstronnie genialny! Najpierw możemy dostrzec eksperyment. Może powiecie, że on się bezmyślnie kręci na krześle, a może bada działanie siły dośrodkowej?! Następnie widzimy całą kartkę niezrozumiałych dla nie-geniuszów notatek, pełno wzorów i równań, których zwieńczeniem było osobiste sprawdzenie konsystencji kredki przez Raya.

Obiekt numer 4. Mikey. Klasyczny objaw geniuszonizmu. Testowanie wszystkiego co się znajdzie na samym sobie.

Fragment kilkusekundowy, ale jakże przejmujący. Od 01:31. Widzicie te zwierzęce ruchy Freego? To spojrzenie w pogoni za ro… zwierzyną? Co tu więcej opisywać? Patrzcie i karmcie się nadzieją, ze to właśnie na was tak patrzy. Kolejny moment z jego udziałem. 01:39. Nie wiem jak to skomentować, ale jest śmieszne! Buahahhaha.

01:54. Oto i Mikey! Ale patrzcie tylko na tego kolesia po lewej… i jego brzuch… brzydki nie? Fuuuuuuujny.

01:58. Kolejny występ Freego. Czyż to nie jest pomocny chłopak? No spójrzcie tylko. Pomógl koleżance wyciągnąć coś z oka! A ona chciała go wykorzystać!! Co za wredne dziewcze! AleFree… jaki dżentelmen! Mimo że dziewcze takie niemiłe to i tak postanowił jej pomóc! Mój bohater <3.

02:08. Ray i czepanie włosami… Mówcie co chcecie, ale mi on przypomina małpę. Jednak przejdźmy do najważniejszej części tego momentu. Po naszej prawej stronie g łowy Raya. Widzicie te bioderka? Tez czarny seks?  W 02:15 podobnie. Mraaaaaaaaaaaaał.

02:32. Wszystkie obiekty razem. Mi to przypomina ostrą bibę w domu starców.

02:38. Gee chwali się swoim uzębieniem. Ojjj. Piątka do naprawy ;/. A nie. Wybaczcie. Mam brudny monitor. Nie uważacie, ze górna dwójka jest trochę osamotniona?

Kolejna scena od 02:43. Wszystkie obiekty grają w golfa młotkami. Należy zauważyć seksowne [a jakże inaczej?] odrzucenie włosów przez Geego. A potem brutalny atak dresiarza! Teraz oczka trochę na prawo.  Ach ta urocza mina Frania… Zakochać się można.

02:51. Piękne zgranie Geego i Freego. I uroczy ge… pe… przyjacielski buziaczek.

Od 02:55 widzimy ostrą walkę o przetrwanie z krwiożerczym psem! Pierwszy do ataku wkracza Gee osłabiając przeciwnika. Następnie jednoczesny atak gitarzystów, który zwala wroga z nóg. Od góry atakuje Free, a od dołu Ray. Pies nie miał szans, atak z dwóch stron to za dużo jak na zwykłego kundla. Ostatni wkracza do akcji Mikey. Jednym ruchem nogi dobija przeciwnika! 4:0 dla MCR!

 

***


Na zakończenie tylko jeszcze załącznik numer dwa jako zadanie domowe. Proszęoglądnąc i rozpływać się nad seksownością bioderek Geego.

Załącznik numer 2

House of Wolves

 

A teraz dziękuję wam za uwagę i Nine za pozwolenie na ten gościnny wykład :]. Do zobaczenie i pozdrawiam.


Podpis wykładowcy:
Mirfi

komentarze

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Useful info. Lucky me I discovered your site by chance, and I am shocked why this twist of fate didn't happened earlier! I bookmarked it.
Autor EdgardoFTalk @ 23:16, 2016-06-11

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Great work! That is certainly the kind of information that will be shared across the web. Disgrace on Google for not positioning this submit upper! Happen over and talk over with my website . Thanks a lot =)
Autor MammiePBlase @ 00:00, 2016-06-06

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Will you mind basically if i quote a couple of your own articles provided that I provide credit and sources back to your weblog? My website is within the exact same niche as yours and my visitors would certainly reap the benefits of many of the information you provide here. Please let me know if it okay along with you. Thanks a good deal!
Autor KaitlynSKaza @ 13:34, 2016-05-28

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

As the admin of this site is working, no hesitation very quickly it will be famous, due to its quality contents.
Autor HelaineXThai @ 05:40, 2016-05-19

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Hi there! This post could not be written much better! Looking through this post reminds me of my previous roommate! He constantly kept talking about this. I most certainly will forward this post to him. Fairly certain he's going to have a good read. Many thanks for sharing!
Autor bernie sanders @ 09:14, 2016-04-01

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

I wanted to thank you for this excellent read!! I definitely enjoyed every bit of it. I have got you saved as a favorite to check out new stuff you post…
Autor bernie Sanders @ 00:04, 2016-04-01

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

It's really very difficult in this full of activity life to listen news on Television, so I only use internet for that reason, and take the hottest information.
Autor bernie sanders @ 16:17, 2016-03-31

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Howdy! I know this is kinda off topic but I'd figured I'd ask. Would you be interested in exchanging links or maybe guest authoring a blog article or vice-versa? My blog covers a lot of the same topics as yours and I think we could greatly benefit from each other. If you happen to be interested feel free to send me an email. I look forward to hearing from you! Superb blog by the way!
Autor fallout4 @ 05:30, 2016-03-29

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Me ha molado tu texto. Hace ya 4 aĂąos que padezco lo mismo. Creo que te entiendo.
Autor humira @ 22:11, 2016-03-28

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Cada vez que intento usar un conjuro en todas las ocasiones en parte tiene efecto. ÂżPresentan algĂşn tipo de consecuencia?
Autor Jeannine @ 06:02, 2016-03-27

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Sufro psoriasis por demasiados meses y experimentado con multitud de tecnicas de curacion sin mucho exito
Autor Shelby @ 03:35, 2016-03-27

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Me ha gustado tu articulo. Desde hace 6 aĂąos que padezco lo mismo. Te entiendo.
Autor fototerapia @ 01:22, 2016-03-17

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

En algunas ocasiones tengo dudas sobre q hechizo resultaria el mas recomendable para cada oportunidad. Que hechizo te parece que podria ser el mejor?
Autor pociones de amor @ 12:08, 2016-03-14

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Appreciate this post. Let me try it out.
Autor RemonaRNgoun @ 07:26, 2016-03-12

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Outstanding post however , I was wondering if you could write a litte more on this topic? I'd be very grateful if you could elaborate a little bit further. Appreciate it!
Autor quest bars @ 06:38, 2016-02-19

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Hello every one, here every person is sharing these kinds of know-how, therefore it's nice to read this website, and I used to visit this weblog daily.
Autor quest bars @ 00:51, 2016-02-14

My Chemical Romance | Coś tam o muzyce... [Odpowiedź]

Very good post. I'm dealing with some of these issues as well..
Autor Quest Bars @ 22:40, 2016-02-10

[Odpowiedź]

nine Dzięki za genialną notkę, Mirfciu ^^ Rozwalił mnie ten buziaczek X___X Za jakiś czas wygryziesz mnie z własnego bloga -.- Ale i tak jestem dumna
Autor nine @ 13:07, 2012-07-09
«Poprzedni   1 2 3 4
Dodaj komentarz
 authimage
RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.